Spotkanie Prezydenta Lecha Wałęsy z Michaiłem Chodorkowskim

Chodorkowski_Wałęsa

Nagroda Lecha Wałęsy jest dla mnie szczególnym wyróżnieniem. Jestem zaszczycony, że w oczach Kapituły i Pana Prezydenta, osoby, która rozpoczęła pokojową rewolucję w Europie, byłem godny tej nagrody – powiedział Michaił Chodorkowski, który spotkał się 8. maja w Warszawie z Lechem Wałęsą, aby osobiście podziękować za otrzymaną rok temu Nagrodę Lecha Wałęsy. Było to pierwsze spotkanie Chodorkowskiego po przybyciu do Polski.

Chodorkowski powiedział również, że zeszłoroczna Nagroda, którą w jego imieniu w Dworze Artusa odebrał syn Paweł, była nie tylko wsparciem dla niego i dla jego rodziny, ale także dla wszystkich więźniów politycznych w Rosji. Rozmówcy w trakcie ponad dwugodzinnego spotkania poruszyli również szereg tematów dotyczących bieżących kwestii polityki międzynarodowej ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji na Ukrainie i w Rosji. Prezydent Lech Wałęsa wspomniał, że działania takich polityków jak Wladimir Putin czy Wiktor Janukowicz powinny być monitorowane i w przyszłości rozliczone przez społeczność międzynarodową, ze względu na to, że burzą pokój świata. Pytany przez Prezydenta Wałęsę o jego przyszłość, Chodorkowski zgodnie z deklaracją, jaką złożył w liście do Wladimira Putina potwierdził, że nie zamierza bezpośrednio angażować się w politykę, ale pragnie pozostać aktywnym działaczem społecznym.

W spotkaniu uczestniczył również premier Jan Krzysztof Bielecki, członek Kapituły Nagrody Lecha Wałęsy i Rady Nadzorczej Instytutu oraz Piotr Gulczyński, prezes Instytutu Lecha Wałęsy. To była bardzo udana rozmowa i wnikliwa analiza sytuacji w dzisiejszej Rosji oraz jej relacji z Europą i Stanami Zjednoczonymi. Spotkanie przyniosło szereg pomysłów na współpracę Centrum Chodorkowskiego i Instytutu Lecha Wałęsy – relacjonował po spotkaniu prezes Gulczyński

Michaił Chodorkowski – były rosyjski „więzień sumienia”, polityk, biznesmen i niegdysiejszy właściciel Jukosu, spędził dziesięć lat w koloniach karnych na Syberii oraz w Karelii, niedaleko granicy fińskiej. Pod koniec grudnia 2013 r. został ułaskawiony przez prezydenta Władimira Putina i po dziesięciu latach wyszedł na wolność.

W 2013 r. Chodorkowski został laureatem Nagrody Lecha Wałęsy „za odwagę w krzewieniu wartości społeczeństwa obywatelskiego, za determinację w tworzeniu fundamentów wolności gospodarczej oraz za nieprzejednaną postawę w walce o sprawiedliwość i ludzką godność”. Statuetkę w jego imieniu odbierał syn Paweł, który podkreślał w gdańskim Dworze Artusa, że jedyną „zbrodnią” jego ojca było to, że nie ugiął się przed władzą na Kremlu i zdecydował się wspierać opozycję.

Po opuszczeniu kolonii karnej w Siegieży, 50-letni Chodorkowski został przetransportowany do Berlina, gdzie otrzymał niemiecką roczną wizę pobytową. Na początku stycznia wyjechał jednak do Szwajcarii, gdyż tam mieszka jego żona wraz z córką i dwoma synami. Trzy miesiące później szwajcarski Urząd Federalny ds. Migracji przyznał Rosjaninowi jednoroczne prawo pobytu w tym kraju, z możliwością przedłużenia.

Na pierwszej, po wypuszczeniu z kolonii karnej, konferencji prasowej Rosjanin podkreślał, że zamierza walczyć o uwolnienie więźniów politycznych w swoim kraju.- Musimy kontynuować pracę, aby w Rosji i innych państwach nie było więźniów politycznych – zaznaczał. W liście napisanym do Putina niedługo po ułaskawieniu zapowiedział, że nie zamierza angażować się w politykę ani walczyć o zwrot majątku Jukosu. Na razie Michaił Chodorkowski planuje otwarcie e-uniwersytetu, działającego na bazie jednej z wyższych uczelni w Kijowie. Projekt ma ruszyć latem tego roku. Laureat Nagrody Lecha Wałęsy angażuje się również z sprawy ukraińskie. Niedawno zapowiedział, że jego organizacja Otwarta Rosja wyśle tysiące obserwatorów na wybory prezydenckie na Ukrainie 25 maja.

Gest Solidarności wobec Ukrainy

Lider Tatarów Krymskich Mustafa Dżemilew został pierwszym laureatem Nagrody Solidarności, która otrzymuje imię Lecha Wałęsy i zostanie wręczona przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w obecności jej patrona na Zamku Królewskim w Warszawie 3 czerwca br.

Nagroda to wyraz solidarności Polski z innymi narodami, które walczą o swoje prawa. W czasach naszej walki o wolność świat nas bardzo wspierał i był z nami solidarny. Dziś my jesteśmy zobowiązani do wspierania potrzebujących – powiedział Prezydent Lech Wałęsa, przewodniczący Kapitały Nagrody – To ważne, że w tak trudnym dla Ukrainy momencie dajemy wyraz naszej solidarności wobec dążeń do samostanowienia i walki o lepszą przyszłość całego kraju – podkreślił Lech Wałęsa.

- Mustafa Dżemilew od lat zabiega o poszanowanie demokracji oraz praw i wolności obywatelskich na Ukrainie, w szczególności wobec społeczności tatarskiej. Dżemilew dawał świadectwo swoich demokratycznych przekonań jeszcze w czasach radzieckich, kiedy był dysydentem i spędził około 10 lat w sowieckich łagrach – uzasadniał wybór laureata minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas dzisiejszej konferencji prasowej w MSZ.

Ustanowiona przez Ministra Spraw Zagranicznych Nagroda Solidarności jest jednym z elementów obchodów 25. rocznicy polskiej pokojowej transformacji demokratycznej. To pierwsze ogólnoświatowe wyróżnienie poświęcone wsparciu demokracji i wolności na świecie, przyznawane przez państwo, które dokonało skutecznej transformacji ustrojowej. W wyborze laureata uczestniczyło 15 wybitnych osobistości w dziedzinie demokracji i praw człowieka, a propozycje kandydatów przedstawili m.in. prof. Władysław Bartoszewski, prof. Adam Daniel Rotfeld, Catherine Ashton, Aung San Suu Kyi i Carl Bildt. Ostateczną decyzję o wyborze Laureata podjęła Kapituła Nagrody obradująca 25 kwietnia pod przewodnictwem Prezydenta Lecha Wałęsy, w skład której weszli: Minister Radosław Sikorski, Minister Jacek Michałowski, Jan Krzysztof Bielecki, Henryka Krzywonos, Janina Ochojska i Krzysztof Stanowski. Jej decyzja była jednomyślna. Kapituła podjęła również decyzję o nadaniu Nagrodzie imienia Lecha Wałęsy.

Wyróżnienie to wpisuje się w ideę wyrażania wdzięczności demokratycznemu światu za wsparcie polskiej drogi do wolności poprzez nagradzanie osób i instytucji obecnie walczących o wolność i demokrację. Taka intencja przyświecała Instytutowi Lecha Wałęsy, który w 2008 roku zainicjował powstanie Nagrody Lecha Wałęsy – mówi Piotr Gulczyński, prezes zarządu Instytutu. – Cieszymy się, że Nagroda Solidarności nosić będzie imię historycznego lidera wielkiego ruchu wolnościowego, jakim była Solidarność. Koncepcja połączenia obu Nagród zostanie zrealizowana w pełni w 2015 roku, kiedy to obchodzić będziemy 25. rocznicę wyboru Lecha Wałęsy na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej.  Nagroda Solidarności im. Lecha Wałęsy będzie wyrazem wspólnego uznania dla współczesnych dążeń wolnościowych i prodemokratycznych na świecie, z włączeniem w nią siedmioletniego dorobku i międzynarodowego znaczenia Nagrody Lecha Wałęsy– zapowiedział Piotr Gulczyński.

Oświadczenie Instytutu Lecha Wałęsy

Informujemy, że dziś w Sądzie Rejonowym w Poznaniu odbyło się posiedzenie, w wyniku złożonego z inicjatywy Instytutu Lecha Wałęsy wniosku o zawezwanie Sławomira Cenckiewicza oraz wydawnictwa Zysk i S-ka do ugody w związku w wydaniem książki pt. „Wałęsa. Człowiek z teczki”.  Nasza próba uzyskania na drodze koncyliacyjnej rozstrzygnięć, służących ochronie dobrego imienia Patrona Fundacji, nie spotkała się jednak z dobrą wolą autora książki i wydawnictwa. Propozycja ugody została odrzucona.

W ocenie Instytutu Lecha Wałęsy, potwierdzonej analizą prawną, publikacja zawiera szereg naruszających dobra osobiste twierdzeń dotyczących życia i działalności Pana Prezydenta Lecha Wałęsy. Autor posiadający wykształcenie historyczne nie podejmuje jakiejkolwiek próby poparcia swoich twierdzeń wiarygodnym materiałem źródłowym.  Ponadto treść publikacji obfita jest w ostre twierdzenia, mające na celu wyłącznie obrażenie Pana Prezydenta Lecha Wałęsy
i zdyskredytowanie jego wizerunku oraz dorobku w opinii publicznej w Polsce i na świecie. Publikacja zawiera także informacje dotyczące życia osobistego Pana Prezydenta, a nie związane z jego działalnością jako osoby publicznej, stanowiąc tym samym bezprawną ingerencję w sferę prywatności.

W sądowym wniosku o ugodowe zakończenie sprawy Instytut domagał się w imieniu Lecha Wałęsy usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, w tym publicznych przeprosin Fundatora i Patrona Instytutu Lecha Wałęsy oraz zapłaty zadośćuczynienia na wskazany cel charytatywny, tj. działalność hospicjum dla dzieci.

Instytut Lecha Wałęsy, jako organizacja pozarządowa działająca od 18 lat na rzecz propagowania i pielęgnowania dziedzictwa narodowego Polski, a w szczególności tradycji solidarnościowej, nierozerwalnie związanej z życiem i dorobkiem publicznym Prezydenta Lecha Wałęsy, zobowiązana jest do podejmowania działań również o charakterze prawnym w realizacji obowiązku ochrony dobrego imienia Patrona. Wkrótce poinformujemy o dalszych krokach prawnych w tej sprawie.

Piotr Gulczyński

Prezes Zarządu Instytutu Lecha Wałęsy

Link do oświadczenia: Oświadczenie Instytutu Lecha Wałęsy

Ojciec Święty zgromadził Polaków na modlitwie

Zakończyła się kilkudniowa wizyta oficjalnej polskiej delegacji w Rzymie w związku z uroczystością kanonizacji Ojca świętego Jana Pawła II. W składzie delegacji, której przewodniczył Prezydent RP Bronisław Komorowski, był Prezydent Lech Wałęsa wraz z Małżonką.

- Ojciec święty gromadził nas na modlitwie. Gdy przyjeżdżał do Polski, przyciągał na swoje Msze św. wielkie tłumy. Łączyliśmy się w modlitwie, ale też mogliśmy się wreszcie zobaczyć i policzyć. Ojciec święty zgromadził nas, zaszczepił słowo, a my potrafiliśmy zmienić je w ciało – mówił po uroczystej kanonizacji Prezydent Lech Wałęsa. – Papież wspierał nas i wskazywał kierunek, nie musiał nas zachęcać do walki, wystarczyło gromadzenie na modlitwie, by iść dalej. Budował w nas poczucie jedności i narodowej godności. Nadal potrzebujemy wsparcia świętego Jana Pawła II– podkreślał Prezydent.

Podczas kilkudniowego pobytu w Rzymie przedstawiciele Rzeczpospolitej Polskiej, pod przewodnictwem Prezydenta Bronisława Komorowskiego, uczestniczyli w wydarzeniach towarzyszących uroczystościom kanonizacyjnym. W piątek, 25 kwietnia Prezydent Lech Wałęsa spotkał się z grupą gości przybyłych z USA na uroczystości kanonizacji, wśród których byli: b. Przewodniczący Izby Reprezentantów Newt Gingrich, b. Ambasador Amerykański przy Watykanie Ray Flynn, syn Prezydenta Reagana Michael i grupa przedstawicieli mediów amerykańskich: CNN, CNBC, Fox News, Newsmax. W przeddzień kanonizacji miała miejsce audiencja prywatna u Papieża Franciszka z udziałem Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, Marszałek Sejmu RP Ewy Kopacz, Prezydenta Lecha Wałęsy i Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego,  a następnie uroczyste śniadanie wydane przez Sekretarza Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolina. Po uroczystej Mszy Świętej Kanonizacyjnej odbyło się oficjalne spotkanie w Ambasadzie RP przy Stolicy Apostolskiej. W poniedziałek, 28 kwietnia, polska delegacja uczestniczyła we Mszy Świętej Dziękczynnej oraz w spotkaniu w Ambasadzie RP przy Kwirynale. W poniedziałek wieczorem delegacja wróciła samolotem prezydenckim do Polski.

Chrzest statku w kolebce „Solidarności”

- Jestem tu i zawsze będę, kiedy będzie szansa na życie stoczni – powiedział Prezydent Lech Wałęsa, który uczestniczył 16 kwietnia w pierwszej od 6 lat ceremonii chrztu statku w Stoczni Gdańsk.

- Kilka miesięcy temu, kiedy wchodziłem się w mediacje pomiędzy polskim rządem a ukraińskim udziałowcem sytuacja była tak patowa, że zacząłem wątpić w uratowanie stoczni. Rozmowy jednak jakiś skutek przyniosły, zakład działa, buduje statki, mamy pierwszy od lat chrzest dużej jednostki. Szanse więc nadal są. Konieczny jest dalszy dialog i mądre działania wszystkich stron, żeby stocznię uratować – mówił Prezydent Lech Wałęsa.

- Po 6 latach ponownie zdajemy jednostkę w pełni wyposażoną. Kończąc bardzo udany projekt równolegle finiszujemy z długim i trudnym procesem restrukturyzacji. Wierzymy, że to szczególne wydarzenie jest tak dla statku, jak i całego zakładu Stoczni Gdańsk symbolem nadchodzących lepszych czasów – podkreślał wiceprezes stoczni Adam Zaczeniuk.

Ochrzczony i przekazany pod włoską banderę firmie Synergas „Syn Antares” ma długość 123 metrów i 19 metrów szerokości, przeznaczony jest do transportu skroplonego etylenu. W końcu listopada 2012 na statku zamontowano silnik główny o wadze 42 ton. Statek został zwodowany w grudniu 2012, po czym został całkowicie wyposażony. Przeprowadzono między innymi bardzo skomplikowaną operację zainstalowania na jednostce zbiorników gazu. Jednostka będzie mogła przewozić 9 tys. metrów sześciennych tego surowca w dwóch zbiornikach, czyli pojemność trzech olimpijskich basenów. Statek może zabrać załogę 21 osób. Jest wyposażony w 4 agregaty prądotwórcze, silnik główny oraz prądnicę wałową, która zasilona z agregatów może pracować jako napęd awaryjny.

LWStatek

Lech Wałęsa honorowym obywatelem Palermo

Prezydent Lech Wałęsa odebrał podczas niedzielnej uroczystości tytuł honorowego obywatela miasta Palermo, przyznany mu przez tamtejsze władze. Tym samym, stolica regionu Sycylia dołączyła do szerokiego grona włoskich miast, które uhonorowały na przestrzeni lat byłego Prezydenta RP.

„Pan Prezydent Lech Wałęsa – czytamy w uzasadnieniu –  niezmiennie był i jest zaangażowany w promowanie uznawania praw człowieka w Polsce i wszędzie tam, gdzie prawa te są łamane oraz w odzyskanie prestiżu społecznego i w polepszenie jakości życia Narodu polskiego”.

W laudacji na cześć Lecha Wałęsy, burmistrz Leoluca Orlando zaznaczył,  że dzień przyznania honorowego obywatelstwa stanowi szczególny wyraz więzi między Śródziemnomorzem oraz Bałtykiem, a także dwoma miastami położonymi na ich wybrzeżach – Gdańskiem i Palermo. Dziękując przedstawicielom władz obecnym podczas ceremonii, Prezydent Lech Wałęsa zaznaczył że czuje się dumny z faktu, że może być od dziś częścią społeczności tego włoskiego miasta.

Ceremonię przyznania obywatelstwa poprzedziło uczestnictwo w niedzielnej mszy świętej.

Stolica regionu Sycylia, stała się tym samym kolejnym miastem, które przyznało tytuł honorowego obywatela Prezydentowi Lechowi Wałęsie. W roku 1982 tytuł ten przyznany został mu przez władze Turynu, a następnych latach za jego przykładem poszły także miasta Vicenza, Lodi oraz Como.

List Michaiła Chodorkowskiego z okazji otrzymania Nagrody Lecha Wałęsy

Poniższy list został odczytany przez syna Laureata, Pawła Chodorkowskiego, który odebrał nagrodę Lecha Wałęsy w imieniu swojego ojca w Gdańsku, 29 września, 2013 roku. 

Panie Prezydencie, Szanowni Goście, Przyjaciele!

Dziękuję za obdarzenie mnie tym zaszczytem. Jak powiedział mój syn Paweł, z oczywistych przyczyn nie mogę dziś być tu z wami. Ale mam nadzieję, że pewnego dnia będę mógł podziękować osobiście. Panie Prezydencie Wałęso – Lechu – jestem wzruszony Pańskim wsparciem. Z całego serca dziękuję za tak znaczące wyróżnienie. Ten gest z Pana strony jest ważny nie tylko dla mnie, mojej rodziny i przyjaciół, lecz także dla setek, jeśli nie tysięcy ludzi, którzy są dziś w Rosji uwięzieni z powodu swojej obywatelskiej postawy.

Wspieraliśmy różne rzeczy: jedni prawo do dowolnego dysponowania swoją własnością, inni za wolność twórczą i prawo wyrażania własnych opinii, jeszcze inni prawo do bycia wybieranym. Niektórzy po prostu nie pozwolili się szkalować. Jesteśmy ludźmi o różnych poglądach, ale łączy nas dziś jedno – poczucie własnej godności, poczucie które pochodzi z góry i bez którego człowiek przestaje się czuć istotą ludzką. Tak! Wszyscy musieliśmy słono zapłacić i czasem nawet nasi najbliżsi nie uważają, że było warto. Właśnie dlatego Pańskie zrozumienie jest dla nas tak ważne. Raz jeszcze dziękuję.

Dziękuję za Solidarność,

Michaił Borysowicz Chodorkowski

Życzenia od Prezydenta Republiki Federalnej Niemiec Joachima Gaucka

Wielce Szanowny Panie Prezydencie,

z okazji 70. urodzin przekazuję Panu moje serdeczne życzenia! W kolejnych latach życzę Panu zdrowia, wielu sił twórczych oraz błogosławieństwa Bożego.

Pańskie pełne odwagi zaangażowanie na rzecz praw robotników przyczyniło się walnie do przezwyciężenia komunistycznego reżimu bezprawia w Polsce oraz w całym bloku komunistycznym. Dokonał Pan czegoś, co wydawało się niemożliwe: pod Pana przywództwem robotnicy gdańskiej Stoczni im. Lenina oraz niezależny związek zawodowy „Solidarność” złamali monopol na władzę partii komunistycznej. Dla opozycji w całym ówczesnym bloku wschodnim, a także dla nas w NRD, stał się Pan – przywódca robotników Lech Wałęsa – dodającym odwagi symbolem walki wolnościowej z totalitarnym reżimem.

Polska, która jako pierwszy kraj w strefie sowieckich wpływów, dokonała przejścia do wolnego społeczeństwa, stała się prekursorem politycznego przełomu.

W następstwie tych działań mieszkańcy całej Europy Środkowej i Wschodniej zdołali zrzucić jarzmo komunizmu. Moi rodacy pamiętają o tym z ogromną wdzięcznością.

Sprawując różne urzędy w odrodzonej, wolnej Polsce, a zwłaszcza jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wybrany w pierwszych wolnych wyborach prezydenckich, położył Pan trwałe zasługi na rzecz pojednania między obydwoma naszymi narodami oraz pogłębienia niemiecko-polskiej przyjaźni – mimo gorzkich doświadczeń Pańskiej rodziny z czasów niemieckiej okupacji. Za to, Panie Prezydencie, pragnę Panu szczególnie podziękować.

Pozostaję z wyrazami najgłębszego szacunku i łączę serdeczne pozdrowienia

Joachim Gauck

Aung San Suu Kyi spotkała się z Prezydentem Lechem Wałęsą

Birmańska opozycjonistka, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, Daw Aung San Suu Kyi spotkała się z Prezydentem Lechem Wałęsą i Prezydent Warszawy Hanną Gronkiewicz Watz. Walka o demokrację jest pełna bitew. Wokół dzieją się różne rzeczy i my, nobliści musimy o tym rozmawiać – tymi słowami Prezydent Lech Wałęsa podsumował swoje spotkanie z Aung San Suu Kyi.

Na zorganizowanym po spotkaniu briefingu Lech Wałęsa powiedział, że doświadczenia Polski i Birmy na drodze do przebudowy ustroju są podobne: jedne bitwy się wygrywa, inne przegrywa, ale trzeba mieć nadzieję na zwycięstwo.

Aung San Suu Kyi w odpowiedzi stwierdziła, że jednak więcej bitew w swoim kraju wygrała niż przegrała. O wizycie w Warszawie w tych dniach powiedziała, że dodaje jej odwagi. Za najpilniejsze zadanie uznała zmianę birmańskiej konstytucji. Ta, która obecnie obowiązuje – jej zdaniem – „łamie wszystkie demokratyczne wartości”

Obecna na konferencji prasowej Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz złożyła „Lady”propozycję przyjęcia honorowego obywatelstwa Warszawy-  noblistka  z radością ją przyjęła. Suu Kyi wyraziła satysfakcję, że może spotkać się w Warszawie z osobami, które „wniosły wielki wkład w procesy przekształceń w Polsce”.  „Jesteśmy jeszcze daleko od tego etapu, na którym znalazła się Polska, ale mam głębokie przekonanie, że do tego etapu dojdziemy i w naszej walce będziemy zwycięzcy” – mówiła birmańska opozycjonistka. „Jest mi miło, że znalazłam się w gronie ludzi, którzy rozumieją na czym polega nasza walka, bo sami przez to przeszli”- zakończyła Aung San Suu Kyi.

Po spotkaniu w Pałacy Myślewickim lauretka Pokojowej Nagrody Nobla wygłosiła wykład „Polityka i Edukacja” w szczelnie wypełnionej studentami sali Starej Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego.

Noblistka opowiadała o dynamicznych zmianach, jakie zachodzą w Birmie oraz o wyzwaniach, stojących przed tym krajem. Podkreślała wagę edukacji w rozwoju nowoczesnego państwa i społeczeństwa, oraz rolę placówek naukowych w kształtowaniu odpowiedzialnych obywateli. – Przyjechałam tu przede wszystkim by móc porozmawiać ze studentami, z młodzieżą, która jest przyszłością – rozpoczęła swoje wystąpienie.

Zdecydowałam się uczestniczyć w określonym rodzaju polityki, wiedząc, co może mnie spotkać. Wyboru dokonałam z własnej woli. Nie powinno się oczekiwać rekompensaty czy wynagrodzenia za podjęte wybory. To nie jest transakcja biznesowa. Jeśli dokonuje się wyboru, stawiając na to, co wydaje się nam słuszne, jak można oczekiwać za to nagrody?- tłumaczyła wybór swojej drogi życiowej.

Studenci pożegnali Aung San Suu Kyi  długą owacją na stojąco.  Wykład odbył się w ramach cyklu  Kapuściński Development Lectures, organizowany przez Instytut Lecha Wałęsy, Uniwersytet Warszawski, Komisję Europejską i UNDP.

źródło: IAR/PAP/ILW