Ojciec Święty zgromadził Polaków na modlitwie

Zakończyła się kilkudniowa wizyta oficjalnej polskiej delegacji w Rzymie w związku z uroczystością kanonizacji Ojca świętego Jana Pawła II. W składzie delegacji, której przewodniczył Prezydent RP Bronisław Komorowski, był Prezydent Lech Wałęsa wraz z Małżonką.

- Ojciec święty gromadził nas na modlitwie. Gdy przyjeżdżał do Polski, przyciągał na swoje Msze św. wielkie tłumy. Łączyliśmy się w modlitwie, ale też mogliśmy się wreszcie zobaczyć i policzyć. Ojciec święty zgromadził nas, zaszczepił słowo, a my potrafiliśmy zmienić je w ciało – mówił po uroczystej kanonizacji Prezydent Lech Wałęsa. – Papież wspierał nas i wskazywał kierunek, nie musiał nas zachęcać do walki, wystarczyło gromadzenie na modlitwie, by iść dalej. Budował w nas poczucie jedności i narodowej godności. Nadal potrzebujemy wsparcia świętego Jana Pawła II– podkreślał Prezydent.

Podczas kilkudniowego pobytu w Rzymie przedstawiciele Rzeczpospolitej Polskiej, pod przewodnictwem Prezydenta Bronisława Komorowskiego, uczestniczyli w wydarzeniach towarzyszących uroczystościom kanonizacyjnym. W piątek, 25 kwietnia Prezydent Lech Wałęsa spotkał się z grupą gości przybyłych z USA na uroczystości kanonizacji, wśród których byli: b. Przewodniczący Izby Reprezentantów Newt Gingrich, b. Ambasador Amerykański przy Watykanie Ray Flynn, syn Prezydenta Reagana Michael i grupa przedstawicieli mediów amerykańskich: CNN, CNBC, Fox News, Newsmax. W przeddzień kanonizacji miała miejsce audiencja prywatna u Papieża Franciszka z udziałem Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, Marszałek Sejmu RP Ewy Kopacz, Prezydenta Lecha Wałęsy i Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego,  a następnie uroczyste śniadanie wydane przez Sekretarza Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolina. Po uroczystej Mszy Świętej Kanonizacyjnej odbyło się oficjalne spotkanie w Ambasadzie RP przy Stolicy Apostolskiej. W poniedziałek, 28 kwietnia, polska delegacja uczestniczyła we Mszy Świętej Dziękczynnej oraz w spotkaniu w Ambasadzie RP przy Kwirynale. W poniedziałek wieczorem delegacja wróciła samolotem prezydenckim do Polski.

Chrzest statku w kolebce „Solidarności”

- Jestem tu i zawsze będę, kiedy będzie szansa na życie stoczni – powiedział Prezydent Lech Wałęsa, który uczestniczył 16 kwietnia w pierwszej od 6 lat ceremonii chrztu statku w Stoczni Gdańsk.

- Kilka miesięcy temu, kiedy wchodziłem się w mediacje pomiędzy polskim rządem a ukraińskim udziałowcem sytuacja była tak patowa, że zacząłem wątpić w uratowanie stoczni. Rozmowy jednak jakiś skutek przyniosły, zakład działa, buduje statki, mamy pierwszy od lat chrzest dużej jednostki. Szanse więc nadal są. Konieczny jest dalszy dialog i mądre działania wszystkich stron, żeby stocznię uratować – mówił Prezydent Lech Wałęsa.

- Po 6 latach ponownie zdajemy jednostkę w pełni wyposażoną. Kończąc bardzo udany projekt równolegle finiszujemy z długim i trudnym procesem restrukturyzacji. Wierzymy, że to szczególne wydarzenie jest tak dla statku, jak i całego zakładu Stoczni Gdańsk symbolem nadchodzących lepszych czasów – podkreślał wiceprezes stoczni Adam Zaczeniuk.

Ochrzczony i przekazany pod włoską banderę firmie Synergas „Syn Antares” ma długość 123 metrów i 19 metrów szerokości, przeznaczony jest do transportu skroplonego etylenu. W końcu listopada 2012 na statku zamontowano silnik główny o wadze 42 ton. Statek został zwodowany w grudniu 2012, po czym został całkowicie wyposażony. Przeprowadzono między innymi bardzo skomplikowaną operację zainstalowania na jednostce zbiorników gazu. Jednostka będzie mogła przewozić 9 tys. metrów sześciennych tego surowca w dwóch zbiornikach, czyli pojemność trzech olimpijskich basenów. Statek może zabrać załogę 21 osób. Jest wyposażony w 4 agregaty prądotwórcze, silnik główny oraz prądnicę wałową, która zasilona z agregatów może pracować jako napęd awaryjny.

LWStatek